Motywacja jesienią - rola neuroprzekaźników
Motywacja jesienią - rola neuroprzekaźników

Wakacje sprzyjają aktywności fizycznej i towarzyskiej, co sprawia, że w tym czasie spędzamy więcej czasu na dworze. Ciepłe miesiące wywierają również wpływ na naszą dietę. Uwidacznia się to chociażby w tym, że w letnich miesiącach znacznie wzrasta nasze ogólne spożycie warzyw i owoców. Gdy jest ciepło, baczniej zwracamy także uwagę na kwestię odpowiedniego nawadniania organizmu. Kiedy z kolei przychodzi jesień, dochodzi w nas do intensywnych zmian, które dotyczą zarówno sposobu odżywiania, jak i ubioru (znów jesteśmy ubrani od stóp do głów). W chłodne dni, w które doświadczamy przenikliwego chłodu powietrza zwiastującego nadchodzącą zimę, wolimy zaszyć się w domu pod kocem niż spacerować. Możemy być wówczas bardziej senni i skorzy do odpoczynku. Wraz ze spadkiem temperatury obniża się również nasza motywacja.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest zmniejszenie nasłonecznienia, które doprowadza do spadku poziomu serotoniny. Ten ważny hormon wpływa na nastrój, apetyt i wzorce snu. Zmniejszenie ilości docierającego do nas światła słonecznego może zakłócić wewnętrzne zegary organizmu i doprowadzić do zaburzeń nastroju, w tym również do poczucia depresji. Te nieprzyjemne objawy zaczynają manifestować się właśnie jesienią i utrzymują się w miesiącach zimowych, zabierając nam często energię. Skrajna forma zaburzeń funkcjonowania związana ze zmianą pór roku ma swój fachowy termin i określana jest jako zespół sezonowych zaburzeń afektywnych (SAD). Powiązany jest on ze zwiększonym zapotrzebowaniem na spożycie węglowodanów, większą sennością i ilością snu, letargiem i zmianami rytmu okołodobowego. 

W kontekście jesiennej melancholii i braku motywacji największe znaczenie zdaje się mieć spadek poziomu dopaminy. Jest ona neuroprzekaźnikiem, który wpływa na szlaki mózgowe zaangażowane w motywację, ruch, skupienie, uczenie się i poczucie satysfakcji (tzw. układ nagrody).

 

Wiele czynników składa się na taki stan rzeczy

W badaniach naukowych od dawna sugeruje się, że sezonowość i objawy SAD mogą być spowodowane zmianami poziomu witaminy D3 – prohormonu, którego wytwarzanie zależne jest od ilości docierającego do nas światła słonecznego. Prowadzi on do zmian poziomu serotoniny i dopaminy oraz glutaminianu i GABA w mózgu.

Intensywna ekspozycja na słońce, której doświadczamy wraz z latem, daje nam coś więcej niż tylko opaleniznę, a mianowicie dzięki niej otrzymujemy również nadmiar wolnych rodników. Są to substancje chemiczne, które powodują uszkodzenia delikatnych struktur organizmu takich jak komórki układu nerwowego, błony komórkowe, błony mitochondrialne (w nich zachodzi produkcja energii). 

Przeciwstawne dla wolnych rodników są antyoksydanty, czyli przeciwutleniacze, które neutralizują wolne rodniki. Ich nadmiar powoduje problemy związane z narastającym stanem zapalnym organizmu, zwiększeniem pobudzenia, częstym gubieniem myśli i problemami ze snem. Wszystko to nasila uczucie smutku, niepokoju czy depresji, a także wpływa na doświadczanie natręctw.

Tymczasem większość ludzi latem odżywia się inaczej niż zimą. Każda pora roku ma inny wpływ na organizm, dlatego zapotrzebowanie na rozmaite witaminy, minerały i składniki odżywcze, które pomogą nam zachować zdrowie, może się zmieniać na przestrzeni miesięcy i towarzyszących im zmian w przyrodzie. Dieta podczas chłodnych dni nie jest tak bogata w surowe owoce i warzywa, które są skarbnicą antyoksydantów. Większość osób sięgnie raczej po potrawy ciężkie, tłuste, rozgrzewające, o wysokim ładunku kalorycznym. Jest to duża zmiana dla naszego organizmu, w tym dla drobnoustrojów żyjących w naszym przewodzie pokarmowym. 

Funkcją mikrobów jest między innymi wspieranie nas w trawieniu pokarmów. Jednocześnie jako żywe organizmy wydzielają one rozmaite produkty przemiany materii, a wytwarzane przez nie substancje mają większy wpływ na nasz nastrój i samopoczucie niż nasze własne ciało. Jako ciekawostkę warto przywołać fakt, że nasza mikrobiota (drobnoustroje zamieszkujące nasz organizm) jest co najmniej trzy razy liczniejsza od łącznej ilości komórek naszego organizmu. Dodatkowo 95 procent serotoniny powstaje w jelitach, co obrazuje, jak dużo procesów w naszej głowie ma swój początek na poziomie układu pokarmowego. 

 

Jakie składniki odżywcze są istotne dla dobrego samopoczucie jesienią?

Zadbaj o odpowiedni poziom magnezu, który jest jednym z najczęściej wykorzystywanych minerałów w naszym organizmie. Jego niedobór zaburza metabolizm odpowiedzialny za nastrój, gospodarkę energetyczną, pracę układu sercowo-naczyniowego, pracę jelit etc. 

Suplementuj witaminę D3 w odpowiedniej dla siebie ilości, którą należy dobrać na podstawie wyniku jej stężenia (25-OHD) w surowicy. Warto pamiętać, że osoby starsze mogą wymagać wyższych porcji witaminy! Jest ona niezbędna do produkcji dopaminy, a także do przemian zachodzących w neuroprzekaźnikach – z pobudzających w uspokajające. Pomoże to w utrzymaniu wysokiego stanu odporności, równowagi układu hormonalnego, a nawet w dbaniu o włosy i paznokcie!

Zadbaj o dostarczanie organizmowi witamin z grupy B, a w szczególności witamin B6, B9, B12, które są zaangażowane w regulowanie poziomu neuroprzekaźników – w ich produkcję oraz rozpad. Z kolei witaminy B1, B2, B3 i B5 mają bardzo duży wpływ na produkcję energii i ciepła. 

Jesienne infekcje mogą przyczynić się do zmniejszenia poziom cynku, którego obecność konieczna jest w około trzystu procesach zachodzących w organizmie. Ma on wpływ na poziom dopaminy, a w przypadku panów wspomaga również produkcję testosteronu.

Żelazo to kolejny cenny minerał, bez którego ciężko o zachowanie zdrowia psychicznego, ponieważ jest ono niezbędne do produkcji zarówno serotoniny, jak i dopaminy. Pierwiastek ten zaangażowany jest również w dotlenienie wszystkich komórek organizmu oraz w produkcję energii.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl